Dziecko w rozwodzie

Najczęstsze pytanie, jakie słyszę od rodziców przed pierwszą rozprawą, nie dotyczy majątku. Dotyczy dziecka: „Czy zabiorą mi Jest jedno zdanie, które powtarzam rodzicom w gabinecie częściej niż jakikolwiek przepis: dzieci wystawią Wam świadectwo za ten rozwód. Nie sąd. Nie rodzina. Nie znajomi. Dzieci — za dziesięć, piętnaście lat, kiedy będą już dorosłe i spojrzą wstecz.

W tym świadectwie nie będzie ani słowa o tym, kto „wygrał”. Będzie za to wszystko o tym, jak się rozwiedliście.

Najczęstsze pytanie, jakie słyszę od rodziców przed pierwszą rozprawą, nie dotyczy majątku. Dotyczy dziecka: „Czy zabiorą mi je? Czy zobaczę je tylko co drugi weekend?”.

W środku:

  • Trzy rozstrzygnięcia, które zapadną w Waszej sprawie — władza, miejsce zamieszkania, kontakty i alimenty
  • Piecza naprzemienna pokazana uczciwie z obu stron: sześć warunków, kiedy działa, i sygnały, że się nie uda
  • Władza rodzicielska wyjaśniona bez straszenia — co naprawdę oznacza ograniczenie, a co nie
  • Kontakty: formy, miejsca, gotowe harmonogramy i logistyka świąt oraz wakacji
  • Co zrobić, gdy druga strona utrudnia — krok po kroku, bez eskalacji
  • Wysłuchanie dziecka i badanie OZSS: jak to wygląda naprawdę i jak przygotować dziecko
  • Odpowiedzi na pytania, które rodzice zadają najczęściej

To druga część serii „krok po kroku” i najtrudniejszy rozdział całej mapy rozwodu.

Napisałam ją, bo przez ponad dekadę prowadzenia spraw rozwodowych widziałam zbyt wielu rodziców, którzy wygrywali punkty i tracili coś, czego potem nie dało się odzyskać.

Piszę o tym nie tylko z fotela adwokata. Sama jestem po rozwodzie i wychowuję troje dzieci. Z ich ojcem jestem w dobrych relacjach, a moje dzieci nie traktują naszego rozwodu jako traumy — i wiem, ile pracy trzeba w to włożyć, żeby tak było. Dobry rozwód istnieje. Tylko nie robi się sam.

Z dziećmi pracuję także poza kancelarią. Jestem trenerem mentalnym — ukończyłam Akademię Trenerów Mentalnych Jakuba B. Bączka — i prowadzę treningi mentalne juniorów. To zmienia sposób, w jaki patrzę na dziecko w rozwodzie: nie jak na przedmiot rozstrzygnięcia sądu, tylko jak na młodego człowieka, który właśnie mierzy się z czymś, na co nikt go nie przygotował. Widać to wszędzie tam, gdzie piszę o rozmowie z dzieckiem, o przygotowaniu go do wysłuchania przed sądem i o tym, czego przy nim nie mówić.

To poradnik dla rodziców, którzy chcą, żeby dziecko wyszło z tego rozwodu bez szkody — nawet jeśli oni sami wychodzą z niego poobijani.

Zamówienie

259.00

PLN

Zamów

Copyright © 2026 Główna kancelaria: adwokatjacewicz.eu